Rafał

Opowieść o mnie, moim synu Rafale i naszym związku z ASYSTENTEM DOBRA czyli z 1% na rzecz OPP rozpocznę od pytania jakie zadał mi kiedyś jednen z moich rozmówców. Było ono bardzo proste: Tadeusz kim Ty jesteś ? Odpowiedziałem tak jak mi dyktuje moje serce:

 Jestem ojcem chłopaka, który jest jakby nie z tego świata.Rafał a Asystent PIT
To moje dziecko mało rozumie, sam nic nie zrobi, niewiele umie,
jest w nim agresja, miłość, czekanie, czasem strach w oczach – nieme wołanie,
”Co ze mną będzie, kiedy Rodziców moich nie stanie,
kiedy odejdą w ten lepszy świat, ileż ja wtedy, sam będę wart? ”
A osób TAKICH wśród nas tysiące, wraz z stratą bliskich zgaśnie im słońce,
więc myśleć o nich dzisiaj musimy, jaki byt potem im zostawimy.
Co z nimi będzie po wielkiej stracie kochanej mamy, kochanym tacie?
Spadnie ten ciężar na innych w kraju, a miejsca na nich to nie czekają.
Więc trzeba dla nich tworzyć "OŚRODKI–DOMY RODZINNE",
aby ich życie nie było inne.

Po tych słowach padło następne pytanie "opowiedziałeś o sobie, a co powiesz o Rafale?" Mówię o nim I NIE TYLKO.

Nie zna go świat, nie znajdzie pracy, nie zrobi nic, by żyć inaczej,
bo los dla Niego był trochę mściwy, dając Mu życie, dał mało siły.
Opieki ciągłej stale wymaga, choć czasem innym także pomaga.
Inne osoby kierują Nim, więc nigdy, nigdy nie będzie „kimś”.
Co też z Nim będzie, gdy braknie ludzi, którzy są obok gdy świt go budzi ?
Pomyśl, kto kiedyś Jego przygarnie, kiedy Rodziców kochanych braknie ?
Wiem, nie odpowie, bo nie wie przecież jak ciężko takim ludziom na świecie.
Więc błagam wszystkich w mym otoczeniu, nie zapomnijcie o moim synu,
a także o Tych, jemu podobnych, ludziach bezsilnych, słabych, ułomnych.
Uczyńcie wszystko, by ONI mogli żyć razem w grupie, nie gdzieś samotni.

Tak zakończyliśmy rozmowę, ale ja nadal rozmyślałem o słowach Św. Jana Pawła II, który powiedział że „Osoby upośledzone w swej prostocie są odbiciem piękna Boga, Jego życia, Jego miłości (...) a my Rodzice, wychowawcy i opiekunowie tychże osób mamy misję prowadzenia ich, podtrzymywania i pomocy w rozwoju na ich trudnej drodze, pełnej cierni, ale też światła.” Aby tego światła było jak najwięcej, by jemu i osobom podobnym nie zagroziło wyobcowanie społeczne, prosiłem i proszę Boga oraz wszystkich w mym otoczeniu o takie działanie by one nigdy nie były same.

Pan wysłuchał moich próśb i wielu rodziców zrzeszonych w Stowarzyszeniu RAZEM. Przyszedł rok 2005 a z nim możliwość odpisu 1% podatku na rzecz OPP. Marzenia o pięknym miejscu dla mojego syna, i nie tylko, zaczęły być bardziej realne niż kiedykolwiek. Mieliśmy 85 arowy Ośrodek w Bestwinie i tam miał powstać DOM, który byłby „Jego domem”.

Ten cudowny 1% i pomoc wielu firm z całego kraju oraz tysięcy bezimiennych osób pozwolił w 2009 roku na rozpoczęcie budowy wymarzonego obiektu. To on, JEDEN PROCENT - Asystent Dobra zmienił życie moje, mojej rodziny, a najbardziej mojego syna - Rafała.
Coś czego pragnęliśmy, stawało się z każdym dniem bardziej realne.

Spotykaliśmy się z ogromną życzliwością i zrozumieniem naszych działań co pozwoliło 19 września 2013 roku na oddanie do użytkowania tego cudownego miejsca i przyjęcie na jego patrona wielkiego syna Ziemi Wilamowickiej Św. Abpa Józefa Bilczewskiego zwanego również kapłanem ubogich.

To dzięki temu ASYSTENTOWI DOBRA – JEDNEMU PROCENTOWI mogliśmy wykończyć i wyposażyć wybudowany Ośrodek, a mój syn Rafał i wiele jego koleżanek i kolegów, także niepełnosprawnych intelektualnie, znalazło tam swoje miejsce.
Jest to również miejsce spotkań integracyjnych wszystkich członków stowarzyszenia i jego podopiecznych. Rafał jest tam szczęśliwy a ja znim.
Wiem że ma wspaniałą opiekę, jest wśród przyjaznych osób i nigdy nie będzie musiał się tułać gdy zabraknie nam, rodzicom, sił lub gdy stąd "odejdziemy".
To między innymi Asystent Dobra ten 1% pozwala Rafałowi, jemu podobnym mieszkańcom Ośrodka i podopiecznym Stowarzyszenia pod opieką wspaniałych opiekunów–terapeutów uczestniczyć w rehabilitacji i wielu ciekawych zajęciach np. sportowych, w pracowni kulinarnej, stolarskiej, plastycznej, w grupie teatralnej, w wyjazdach na dogo i hipoterapię, na basen, do kina czy na spektakle teatralne.

Mogę z dumą powiedzieć, że ten 1%, taki ASYSTENT DOBRA pomógł mnie i Stowarzyszeniu RAZEM stworzyć Ośrodek, który powinien być skopiowany w każdej gminie, tak jak kiedyś powstawały stadiony „Orliki” .

Ja mówię o tym Ośrodku, że to piękne miejsce, zaś jedna z matek wychowująca dorosłą , niepełnosprawną intelektualnie córkę Anię nazwała ten Ośrodek OAZĄ DOBROCI i zatroskana uciekającym czasem tak o tej OAZIE jej opowiada:

Kiedy przyjdzie ta najtrudniejsza chwila naszego rozstania
Będę spokojna, pogodzona z losem i choć w części przygotowana.
Bo wiem, że zostawiam Cię w obiekcie najbardziej nam znanym.
Długie lata wielką miłością i mrówczą pracowitością budowanym.
Gdzie łańcuch dobrych serc, wsparł heroiczne rodziców i innych dążenia.
Aby na późniejsze lata swych pociech, powstało miejsce zabezpieczenia.
Marzenie nielicznych, co wielu utopią się wydawało, jednak się spełniło.
DOM pełen radości, przytulności i rodzinnej i rodzinnej atmosfery się przekształciło.
Więc proszę nie lękaj się już i otrzyj łzy, moje najsłodsze kochanie.
Bo wiem i ufam, że w „Oazie Dobroci” miłe będzie Twoje przebywanie.

Ale to nie jest koniec naszych marzeń – nas, członków Stowarzyszenia RAZEM.Razem z Asystentem PIT Pragniemy, aby ten ASYSTENT DOBRA i dobre serca wspaniałych ludzi, którzy nas otaczają pomogli nam na nowo zakupionym terenie rozbudować Ośrodek, by mogły powstać nowe pracownie, nowe miejsca spotkań integracyjnych oraz byśmy mogli poszerzyć formy rehabilitacji nie tylko dla osób niepełnosprawnych.
WIERZĘ, ŻE DZIĘKI 1% BĘDZIE TO MOŻLIWE, WSZAK WIARA POTRAFI CZYNIĆ CUDA, a marzenia się spełniają.

Tadeusz Sowiński,
ojciec niepełnosprawnego intelektualnie syna,
członek Stowarzyszenia RAZEM z Bielska - Białej